Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej.
Rozumiem, nie informuj mnie o tym.
email: hasło: Przypomnij hasło Utwórz konto


Internetowy rynek broni (artykuł ten ukazał się w Braci Łowieckiej w czerwcu 2011 roku.)


Rozważając zakup następnej jednostki często bierzemy pod uwagę rynek wtórny. Co można na nim kupić? Oraz gdzie się udać aby znaleźć coś interesującego? Odpowiedź znajdziemy w internecie. Od ponad 5 lat, tj. odkąd prowadzę internetowy portal ogłoszeniowy z używaną bronią myśliwską, obserwuję zdecydowany wzrost ilości transakcji kupna-sprzedaży zawieranych za pośrednictwem tego medium. Wprawdzie jeszcze przez jakiś czas jesteśmy zmuszeni osobiście odebrać od sprzedawcy zakupioną broń (choć to się zmienia, gdyż nowa ustawa o Broni i Amunicji zezwala na jej wysyłanie specjalnym kurierem), to jednak dzięki internetowi mamy możliwość szybkiego znalezienia odpowiadającej nam jednostki z jednej strony, oraz łatwej i bezpłatnej sprzedaży niepotrzebnej broni z drugiej.



ilustracja artykułu Witolda Janickiego


Korzystanie z internetowych portali ogłoszeniowych ma wiele zalet: jest proste i szybkie - w każdej chwili możemy wystawić naszą broń, dodać zdjęcia, zmienić cenę etc. Zwłaszcza zdjęcia są bardzo ważne. Widzieć dobre zdjęcie broni to prawie tak, jakby wziąć ją do ręki!

Najwięcej na rynku znajduje się broni łamanej z Suhl. Drugie miejsce zajmuje broń czeska. Na 3 miejscu mamy broń rosyjską. Wśród takiej ilości broni stosunkowo łatwo jest znaleźć zadbany egzemplarz warty zakupu. Rozpiętość cenowa jest jednak bardzo duża. Często trafiają się także prawdziwe okazje.

Obserwując trendy widzę wyraźnie że:
Dubeltówki wychodzą z mody (proszę zwrócić uwagę że nowe egzemplarze broni śrutowej sprzedawane w sklepach to niemal wyłącznie nadlufki). Widać to po dużej ilości ogłoszeń z tą bronią oraz niewielkim zainteresowaniu jej zakupem. O ile w ofertach znajduje się większość starszych dubeltówek horyzontalnych, to te typu bock przeważnie są młode. Dużo bocków to broń typowo na strzelnice. Czyżby zainteresowanie tą bronią było skorelowane ze stanem zwierzyny drobnej w naszych łowiskach?

Starsze, porządne choć często wysłużone drylingi ustępują z kolei pola kniejówkom. Kupując broń kombinowaną myśliwi chętniej sięgają właśnie po te drugie. W ogłoszeniach bezdyskusyjnie pod względem ilości dominują sztucery. Jest to bez wątpienia najchętniej kupowana kategoria oraz najszybciej rozwijający się segment broni.

Broń sprzedawana przez starszych kolegów to najczęściej wyeksploatowane jednostki które użytkowali przez bardzo długi czas. Jednakże coraz więcej na rynku jest broni młodej, kilkuletniej, stanem prawie nie odbiegającej od nowej w sklepie. Dzieje się tak, gdyż jednostka broni nie towarzyszy nam już przez całe myśliwskie życie (jak to było kiedyś), lecz (z powodu dużej oferty na rynku oraz dostępności) stosunkowo często jest zamieniana na inną zgodnie ze zmianą naszych wymagań i preferencji (albo po prostu kaprysu gdyż poprzednia jednostka już nam się znudziła).

Cena broni używanej zależy oczywiście od jej stanu technicznego, ale także od kalibru (klasyczna broń śrutowa: poszukiwane są 20tki w odróżnieniu od mało popularnych 16tek; sztucery w mocnych, popularnych kalibrach także łatwiej się sprzedają niż te w egzotycznych jak np. 6,5x68).

Co zrozumiałe, cena zależy także od modelu: niemieckie bocki są poszukiwane i jest ich mało w ogłoszeniach. Natomiast wychodzących z mody dubeltówek jest na pęczki. Odwrotnie jest natomiast z kniejówkami - te poziome to prawdziwe rarytasy.

Zaskakujący jest fakt że cena broni zależy od lokalizacji właściciela - broń oferowana w dużych skupiskach myśliwych (np. Warszawa) jest wyraźnie droższa (i szybciej znajduje nabywców!) niż ta z odległych zakątków kraju. Liczę że właśnie ta kwestia ulegnie zmianie, gdy normą stanie się wysyłanie broni kurierem zamiast całodziennych wycieczek po zakup.



ilustracja artykułu Witolda Janickiego


Nie sposób także nie wspomnieć o trendach sezonowych - broń kombinowaną najłatwiej sprzedać w sezonie polowań zbiorowych. Odwrotnie jest ze sztucerami, które akurat wtedy sprzedają się z trudem. Najmniejsze zainteresowanie zakupami można zaobserwować wczesną wiosną oraz w lipcu (sezon urlopowy). Niemały wpływ na rynek broni myśliwskiej mają także wpływ terminy zakończenia egzaminów dla nowowstępujących.

I na koniec ostatnie spostrzeżenie: większość ogłoszeń pochodzi od właścicieli broni. Jednakże coraz więcej sklepów myśliwskich jest zainteresowanych handlem używanym sprzętem za pośrednictwem internetu. Bo przecież sklep może odwiedzić tylko ograniczona ilość myśliwych w ciągu dnia / tygodnia / miesiąca. Na portalu ogłoszeniowym takiego ograniczenia nie ma.

Materiał opracowano na podstawie analizy ogłoszeń zamieszczonych na portalu www.optykamysliwska.pl

Witold Janicki