Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej.
Rozumiem, nie informuj mnie o tym.
email: hasło: Przypomnij hasło Utwórz konto

artykuł ten ukazał się w 'Braci Łowieckiej z grudnia 2007'

Porady myśliwskie - Jak wykonać nóż myśliwski

Wykonać własnoręcznie nóż myśliwski wysokiej klasy, na dodatek w domu, jest bardzo trudno. Nie jest to jednak niemożliwe. Mam nadzieję, że ten artykuł ośmieli kolegów do podjęcia próby zrobienia własnego, niepowtarzalnego noża przydatnego w łowisku. ostrze

Największą trudność sprawia wykonanie ostrza. Powinno być ono z odpowiedniej stali, właściwie zahartowanej i umiejętnie oszlifowanej, a zdobycie takiego materiału sprawia spore trudności. Przerabianie dużych noży kuchennych czy tasaków do mięsa nie zawsze zdaje egzamin.

Ja do wykonania noży na potrzeby tego artykułu użyłem gotowych kling noży myśliwskich norweskiej firmy Helle. Są one produkowane właśnie dla majsterkowiczów, którzy chcą mieć nie tylko coś dobrego, ale i oryginalnego.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

rękojeść

U każdego myśliwego gdzieś w szufladzie ze szpargałami znajdzie się kawałek poroża jelenia czy rogacza, wyschnięta sarnia nóżka czy też mosiężne łuski po nabojach. Rzeczy te możemy wykorzystać do wykonania rękojeści noża. Można też oprawić ostrze w kawałek ładnego drewna. Ja do wykonania oprawy noża prezentowanego na zdjęciach kupiłem w supermarkecie budowlanym klepkę parkietową z drewna palisandrowego (wystarczy jedna na kilkanaście rękojeści). Jak zrobić rękojeść? Najpierw przygotowujemy szkic w skali 1:1, aby nasz nóż był proporcjonalny i zgrabny.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Tu podpowiedź: do krótkich i małych kling należy wykonać równie delikatne rękojeści. Wzory i inspiracje możemy czerpać z katalogów oraz reklam, aby nadać nożowi najbardziej odpowiadającą nam linię i formę. Po naszkicowaniu kształtu rękojeści wykonujemy jej szablon z tektury, po czym przerysowujemy go na deseczkę i wycinamy piłką do drewna. Oczywiście pamiętamy o naddatku paru milimetrów na obróbkę i ewentualne korekty kształtu. Jeśli chcemy mieć rękojeść z poroża, to musimy bardzo dokładnie wybrać odpowiedni odcinek, tak aby nie zmarnować surowca. Po wycięciu kawałka drewna czy poroża wyznaczamy w nim miejsce, w którym nawiercimy otwór o średnicy równej szerokości listwy trzonka ostrza. Taka listwa jest przeważnie dłuższa niż rękojeść, należy więc ją przyciąć na odpowiednią długość. Ponieważ jest ona twarda, robimy to przy pomocy szlifierki kątowej.

jelec i okucie
Przymierzamy, czy ostrze pasuje i przygotowujemy, czyli element, który oddziela ostrze od rękojeści. Najlepiej wykonać go z blachy mosiężnej o grubości 3 milimetrów.

Wyznaczamy miejsce otworu, w którym ma się znajdować jelec i nawiercamy tam obok siebie dwa otwory o średnicy równej grubości ostrza. Następnie małym pilniczkiem (tzw. iglakiem) o przekroju kwadratu rozpiłowujemy je w prostokątny otwór o zaokrąglonych brzegach, dopasowując go do listwy ostrza.

Jelec powinien się nasuwać na trzon z lekkim luzem. Sprawdzamy jak przylega do podstawy ostrza po wsunięciu w otwór przyszłej rękojeści i ewentualnie dopasowujemy go jeszcze przy pomocy pilnika. Kiedy pasuje jak należy, możemy przystąpić do wklejenia ostrza w rękojeść.

W rękojeści z drewna możemy pod jelcem zamocować tulejkę, jako okucie wzmacniające trzon rękojeści i zabezpieczające przed ewentualnym wyłamaniem. Wykonujemy je z kawałka lekko spłaszczonej rurki mosiężnej (do kupienia np. w sklepie z metalami kolorowymi) albo grubych łusek po nabojach sztucerowych dużego kalibru. Okucie musi obejmować trzonek rękojeści. Dopasowanie skuwki sprawia pewną trudność, ale tylko za pierwszym razem.

W przypadku rękojeści z rogu okucie nie jest konieczne, gdyż róg jest dość twardy i mocny, element ten poprawia jednak wygląd.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Wklejamy rękojeść przy użyciu kleju epoksydowego UHU plus 300 kg. Dokładnie nanosimy klej do otworu oraz na listwę i jelec, we wszystkie zakamarki. Wsuwamy listwę w otwór, a kiedy wejdzie do połowy, blokujemy ją dwoma drewnianymi kołeczkami po obu stronach, tak aby całkowite wciśnięcie listwy do rękojeść wymagało użycia pewnej siły. Pozwoli to na właściwe połączenie elementów noża, dopóki klej ich nie zwiąże i zabezpieczy przed przesuwaniem się czy wypadnięciem. Nadmiar kleju usuwamy szmatką i czekamy 24 godziny.

Teraz możemy przystąpić do dalszej obróbki rękojeści. Najprościej jest użyć szlifierki kątowej z papierem ściernym w formie tarczy.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Szlifujemy ostrożnie, bezwzględnie używając okularów ochronnych. Pamiętamy, że mamy do czynienia z bardzo ostrym narzędziem, dlatego warto owinąć ostrze kilkoma warstwami taśmy klejącej, aby się nie skaleczyć.

Po zgrubnym oszlifowaniu drewna czy rogu wygładzamy ręcznie kanty i nierówności papierem ściernym o różdnej grubości ziarna, aż do ostatecznego wykończenia powierzchni i kształtu.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Rogu nie musimy niczym lakierować, ale drewno wymaga przynajmniej nasycenia olejem lnianym bądź pokostem.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Jeżeli chcemy dodatkowo zablokować listwę trzonka klingi w rękojeści kołkiem-nitem, najlepiej umieścić go lekko z boku, gdyż materiał z jakiego wykonane są ostrza, jest bardzo twardy i nie da się go przewiercić. Można jedynie z boku listwy wyszlifować - przy pomocy tarczy do cięcia metalu - płytki kanał, w którym umieścimy kołek. Kołek rozklepujemy młoteczkiem z obu stron i spiłowujemy pilnikiem

W oryginalnych nożach norweskich czy fińskich często widzimy drewniane rękojeści ze specjalnej odmiany brzozy o pięknym, skomplikowanym splocie słoi. Jeżeli chcemy osiągnąć podobny bądź nawet lepszy efekt, musimy wyszukać na brzozie tzw. bulwę czeczotową. Taki kawałek pnia bądź gałęzi wycinamy, suszymy, a potem tniemy na plastry piłą taśmową. W bulwach czeczotkowych - również innych gatunków drzew - występują niepowtarzalne słoje i desenie, zwłaszcza piękne "ptasie oczka", a ich drewno jest niesamowicie twarde i nie pęka dzięki zawiłym splotom słoi.

pochwa

Kolejny etap to wykonanie pochwy. Najlepiej nadaje się na nią skóra juchtowa, bydlęca. Można wykorzystać stary futerał na strzelbę lub fartuch spawalniczy.

Najpierw wycinamy szablon z papieru i przymierzamy do noża, a kiedy już pasuje, wykrajamy odpowiedni kawałek skóry. Pamiętamy, że ostrze nie może siedzieć w pochwie zbyt ciasno, gdyż będzie przecinało szwy lub tępiło się o nity.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

W pochewkach pokazanych na zdjęciach nie ma żadnych zatrzasków czy zapięć, natomiast z przodu i z tyłu jelca znajdują się nity bądź szycia, które powodują że nóż "wskakuje" zawsze na swoje miejsce i tkwi w nim mocno.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Taka pochwa musi być więc trochę przyciasnawa, zwłaszcza od jelca ku tyłowi. Jeżeli wyjdzie nam za ciasna, moczymy ją w wodzie, co powoduje zmiękczenie skóry, a następnie wciskamy w nią nóż i pozostawiamy dna grzejniku na noc. Nazajutrz pochewka pasuje jak ulał.

Nity do skóry (które polecam najbardziej) a także zakrzywione igły i woskowane nici do szycia grubych skór, możemy kupić w sklepie z artykułami szewskimi. Zanim zaczniemy szyć, robimy otworki przy użyciu szydła, aby igła przechodziła bez oporu. Otwory pod nity wycinamy specjalnym wycinakiem.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Na koniec możemy przybarwić pochwę, np. na brązowo bejcą do drewna lub na czarno tuszem kreślarskim z acetonem, a po wyschnięciu natłuścić np. łojem bydlęcym.

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Możemy też wykonać nożyk w pochewce do noszenia na szyi albo wszyć pochwę do cholewy buta lub na stałe do torby myśliwskiej, aby nóż zawsze był pod ręką.

Zachęcam wszystkich kolegów myśliwych do wykonania chociaż jednego noża. Daje to naprawdę dużo zadowolenia. Taki nóż na pewno przyniesie szczęście na polowaniu. Można też obdarować nim kolegę. Będzie to niezapomniany upominek!

ilustracja artykułu

jeśli klikniesz na obrazek to zobaczysz grawerunki autora

Leszek Ciupis


Strona myśliwska Leszka Ciupisa